No właśnie. Łącznie mamy tu 10 pustych opakowań. I znowu, z powodu małej ilości, podział na "kategorie" będzie bardzo umowny.
Kąpiel & pielęgnacja dłoni/stóp
Od lewej:
- Luksja, płyn do kąpieli Caramel Waffel - przyjemny, ale nie tak dobry jak choćby wersja cytrynowa. Rozczarował mnie fakt, że cudowny zapach "rozmydlał się" po wlaniu płynu do wanny. Raczej nie kupię ponownie.
- Oriflame, żel pod prysznic z nawilżającym aloesem i arbuzem - dobry jakościowo, ładny zapach. Ale nie wiem, czy będę miała ochotę na powtórkę zamiast próbować innych :P Być może kupię ponownie.
- Avon Care, krem do rąk z gliceryną - bardzo dobry. Kupię ponownie.
- Oriflame, Feet Up, Aromatic Summer Foot Scrub - aromatyczny peeling do stóp - kolejny przyjemny kosmetyk ale w mojej ocenie nie należy on do niezbędnych. Raczej nie kupię ponownie.
Ciało & twarz
Od lewej:
- Organique, Anti-Allergic, masło do ciała - zdecydowanie jeden z lepszych produktów do ciała, jakie miałam okazję używać. Do powtórzenia :) Pisałam o nim obszerniej TUTAJ
- Tołpa, Planet of Nature, modelujący balsam do ciała - byłam z niego zadowolona i chętnie nabyła bym go ponownie. Ale tylko jeśli trafię na promocję :) Wtedy kupię go ponownie. A więcej informacji o tym produkcie znajdziecie TUTAJ
- SVR, Provegol, woda do demakijażu skóry wrażliwej - miniaturka micelka. Na tyle, na ile zdołałam go wykorzystać, mogę powiedzieć, że jest ok - dobrze zmywa i jest delikatny. Jednak z doświadczenia wiem, że produkty SVR nie są warte swoich wygórowanych cen, bo cudów nie czynią. Nie kupię pełnowymiarowej wersji.
- Tony Moly, Egg Pore Real Egg Jelly - fajny żel do twarzy, służył mi długo i z powodzeniem. Być może kupię ponownie. Pisałam o nim TUTAJ
Kolorówka & zapachy
Od lewej:
- Maybelline, Dream Matt Powder, puder prasowany w odcieniu #03 Golden Beige - to moje drugie opakowanie tego kosmetyku. Używałam go przez lata i byłam do niego bardzo przyzwyczajona. Niestety, z nieznanych mi przyczyn, od czasu gdy go ostatni raz kupowałam, jego cena poszła w górę niemal dwukrotnie - obecnie wynosi niemal 40 zł. Wg mnie jest to przegięcie. Dlatego z żalem, ale nie kupię go ponownie.
- Naomi Campbell, Cat Deluxe at Night, Eau de Toillete 50 ml - dostałam tę wodę w prezencie i byłam z niej bardzo zadowolona :) Piękny, owocowy zapach i duża wydajność. Z pewnością kiedyś kupię ponownie.
I to by było na tyle. Oby zużycia sierpniowe okazały się większe ;)
Organique mnie bardzo kusi. Lubię masła do ciała.
OdpowiedzUsuńWarto spróbować :)
UsuńNie znam ani jednej rzeczy z Twojej gromadki ;)
OdpowiedzUsuńten puder koszuje 40 zł? Żarty sobie stroją...
Też tak uważam... Tym bardziej, że on kosztował ok. 25 zł zawsze. Nie ogarniam skąd taka drastyczna podwyżka.
UsuńJa znam płyn z Luksji ale w innej wersji :)
OdpowiedzUsuńLuksja jest bardzo przyjemna, ale akurat ta wersja okazała się słabsza :)
UsuńMasło do ciała z Organique będę musiała koniecznie wypróbować! Cena za puder z Maybelline jest zdecydowanie za wysoka :/
OdpowiedzUsuńPolecam :) Tego pudru im nie mogę darować :P
UsuńJa używałam Luksji jako żelu pod prysznic i byłam zadowolona :)
OdpowiedzUsuńw moim denku też znalazł się glicerynowy krem do rąk od Avon ;)
OdpowiedzUsuńWidzę że u cb również kolorówka schodzi tak wolno. ;)
OdpowiedzUsuńbreath-of-lifee.blogspot.com
Zapraszam ;3
jestem ciekawa tego plynu do kapieli ale ja wole zdecydowanie prysznic wiec na jeden raz chyba nie oplaci mi sie kupowac tej duzej butli :)
OdpowiedzUsuń