czwartek, 19 września 2013

Znani i lubiani: Mizon, Snail Recovery Gel Cream

Dzisiaj wypowiem się w końcu na temat bardzo popularnego wśród blogerek ślimaczego żelu Mizon :) Nie będę Was zanudzała opowieściami o dobroczynnym wpływie filtratu ze śluzu ślimaka, bo wydaje mi się, że napisano na ten temat już dosyć. Darujemy sobie też rozwlekły opis produktu, bo mogę się założyć, że większość z Was go przynajmniej kojarzy ;) A więc krótko i na temat:


Opakowanie jest, jak widać, w formie różowej tubki o pojemności 45 ml. Ładne, poręczne i estetyczne. 
Żel jest przeźroczysty i dosyć gęsty, przy okazji bardzo wydajny - jak to żel :) Zawiera 74% ekstraktu ze śluzu ślimaka, adenozynę oraz kwas hialuronowy (a więc same dobroci). Zapachu brak.

Co ma żel ma "robić" wg producenta i czy u mnie to "robi":

  • wspomaga walkę z niedoskonałościami ---> W PEWNYM STOPNIU. Nie uważam, żeby w widoczny sposób zwalczał pryszcze ale w moim przypadku nie powoduje pogorszenia cery. Przyczynia się do szybszego gojenia skóry, więc w jakiś sposób na pewno pomaga walczyć z problematyczną cerą.
  • spłyca zmarszczki ------------------------> TAKTo największa korzyść, jaką przyniósł mi ten żel - moja odwieczna zmarszczka mimiczna przy ustach znacznie się spłyciła! To samo z bruzdami na czole, które są wyraźnie wygładzone. Jestem tym faktem zachwycona :)
  • zwęża pory ------------------------------> TAKMam z natury widoczne pory, których po prostu nie da się całkowicie "zamknąć", jednak ten żel znacząco redukuje ich rozmiar :)
  • nawilża skórę ----------------------------> ZBYT SŁABO. W tym jednym wypadku żel jest dla mnie za słaby - muszę wspomagać się czymś jeszcze, żeby nie mieć suchych skórek na buzi.
  • poprawia elastyczność skóry ------------>TAKI to zdecydowanie :) Podczas systematycznego używania skóra jest w widocznie lepszej formie :)

Jak widać, żel wychodzi obronną ręką z "testu obietnic" ;) Trzeba podkreślić, że ma jeszcze jedną zaletę: jest bardzo tani. Na ebay'u można go kupić za niecałe 6$ co wg mnie jest naprawdę niską kwotą za kosmetyk tak dobrej jakości. Z tej serii do kupienia jest jeszcze krem na dzień, ampułka i krem pod oczy. Osobiście posiadam ampułkę, o której napiszę przy następnej okazji ;)

Która używa/ła tego żelu? :)

12 komentarzy:

  1. chyba go klikne, juz kiedys sie nad nim zastanawialam, a teraz Twoj post mnie przekonal :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że za taką cenę warto spróbować :) Mi naprawdę służy :)

      Usuń
  2. Kurczę, jakoś ten ślimak mnie odpycha... Łamię się, bo działanie rzeczywiście fajne ;) Chyba muszę jeszcze dojrzeć do tego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pierwszy raz o nim słyszę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli radzi sobie ze zmarszczkami to już go chcę!
    szkoda tylko że tak słabo nawilża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to zależy od cery. Moja jest mieszana, w dodatku dość kapryśna :/ Podejrzewam, że w przypadku "normalniejszych" ten żel może nawilżać wystarczająco :)

      Usuń
  5. Spłyca zmarszczki i zwęża pory? Ślimakowy cudotwórca. Będę musiała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt, zwężenie porów by mi sie przydało...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze znany, ale jeszcze go nie miałam ;) Jestem pod wrażeniem, że spłyca zmarszczki!

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę gdzieś wygrzebać swój i zrobić drugie podejście... a dziś ślimaczyłam się z Misshą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosowałam, stosuję - opakowanie na wykończeniu. Mam cerę mieszaną, tłustą w strefie T. Ale nie oceniam żelu tak pochlebnie jak Ty... Niezbyt wiele zdziałał w moim przypadku, jeśli cokolwiek w ogóle. Żel ma jednak swoich fanów, wierzę że nie bez powodu... Może powinnam dłużej czekać na efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety chyba wszystko zależy od indywidualnych potrzeb danej cery - też często nie jestem zadowolona z produktów, które inne osoby chwalą (chociaż teoretycznie powinny pasować do mojej cery).

      Usuń